Parę zdań o tym w jaki sposób być piękną gdy na zewnątrz szaro i zimno

kobieta
W czasie zimowych miesięcy aura bywa wyzwaniem dla cery. Wiatr, śnieg i zimne powietrze nie przyczyniają się do dobrego wyglądu. Skóra robi się szorstka, wakacyjny koloryt blaknie, a każdą niedoskonałość widać wyraźniej. Czy istnieją rady aby robić wrażenie gdy na zewnątrz szaro i ponuro?

kobieta
Autor: Nastya Birdy
Źródło: http://www.flickr.com
Pamiętajmy o bazie, czyli o należytej pielęgnacji. Cera powinna być idealnie odżywiona i nawilżona produktami o bogatym składzie, np. serum. Dermatolodzy podkreślają, że serum na równi z kremem jest niezbędnym elementem pielęgnacji cery, z racji iż charakteryzuje je wyższe stężenie substancji aktywnych. Wklepujemy je pod krem każdego dnia, albo używamy jako błyskawiczną kurację nawilżającą – zależnie od kondycji skóry. Nakładamy maseczki, które dostarczają skórze o wiele więcej składników odżywczych i regenerujących niż kremy. Są doskonałe kiedy musimy szybko polepszyć stan cery. Skóra po nich od razu po zastosowaniu staje się jaśniejsza, świeższa i gładsza. Najnowsze maski można stosować tak jak krem na noc, tyle, że nakłada się go bardziej obfitą warstwą. Z jakiego powodu? Ponieważ w nocy skóra pobiera składniki aktywne i regeneruje się ze wzmożoną siłą. Nie zapomnijmy też o pielęgnacji naszych mężczyzn, kupmy im więc najlepiej zestawy.

Nigdy nie rezygnujmy z filtra. Słyszy się, że gdybyśmy zaczęły chronić skórę przed promieniami słonecznymi już będąc dzieckiem i robiły to z żelazną dyscypliną do dziś, to miałybyśmy 80 proc. mniej zmarszczek. Mało tego, są naukowcy, którzy twierdzą, iż gdyby nie działanie promieni UV, pierwsze oznaki starzenia pojawiłyby się na naszej twarzy ok. 60. roku życia. Dlatego decydujmy się na krem na dzień z współczynnikiem ochrony przeciwsłonecznej lub stosujmy filtr, np. pod postacią podkładu czy pudru u mężczyzn jest prościej, wystarczą takie drobiazgi jak …sprawdź.

Efekt promiennej cery można z łatwością osiągnąć aplikując należycie dopasowany podkład. Zimą zakupmy rozświetlający. Pamiętajmy tylko, by był tylko o ton ciemniejszy od naturalnego odcienia skóry twarzy. Róż nie jest konieczny – temperatury powodują naturalne „rumieńce”. Jeżeli mimo wszystko nie wyobrażamy sobie makijażu bez tego kosmetyku, zdecydujmy się na brzoskwiniowy kolor i zastosujmy oszczędnie na szczytach kości policzkowych.